Szanowni Państwo

Priorytetowym, chociaż nie jedynym celem odwiedzanego przez Was portalu nie jest krytyka katolików, lecz słow tych nie należy odbierać, jako usprawiedliwienie, gdyż priorytetem jest zwrócenie uwagi na bardzo istotną różnicę istniejącą pomiędzy stwierdzeniami „być katolikiem” oraz „jestem katolikiem”. Co oczywiście przez osoby stawiające znak równości pomiędzy słowami „być” i „jestem” będzie odbierane jako krytyka katolików. W związku z czym należy przypomnieć, co Katechizm mówi na teamt „być kataolikiem”, a także wyjaśnić podstawy do twierdzenia „jestem katolikiem”.

Katechizm Koscioła katolickiego „być katolikiem” tłumaczy: „Chrzest czyni nas członkami Ciała Chrystusa: „Jesteście nawzajem dla siebie członkami” (Ef 4, 25). Chrzest włącza w Kościół. Ze źródeł chrzcielnych rodzi się jedyny Lud Boży Nowego Przymierza, który przekracza wszystkie naturalne lub ludzkie granice narodów, kultur, ras i płci: „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało” (1 Kor 12,13). /1267KKK / Ochrzczeni, »odrodzeni (przez chrzest) jako synowie Boży, zobowiązani są do wyznawania przed ludźmi wiary, którą otrzymali od Boga za pośrednictwem Kościoła«, i uczestniczenia w apostolskiej i misyjnej działalności Ludu Bożego”. /1270KKK/

Nawiązując do słów „zobowiązani są do wyznawania przed ludźmi wiary” już bardzo łatwo wyjaśnić, że twierdzenie „jesten katolikiem” oznacza znacznie więcej niż tylko bycie wyznawcą – najczęściej rodzinnego, otrzymanego „w spadku” – powierzchownego tradycjonalizmu i kontynuatorem pustej obrzędowości. Albowiem: „Wiara należy do fundamentalnych wartości w życiu człowieka. Przez wiarę dokonuje się bowiem wewnętrzna przemiana człowieka, co musi rzutować na całokształt jego moralnych postaw i zachowań do tego stopnia, że można stwierdzić, iż wiara, usytuowana w centrum ludzkiego życia, staje się wielkim procesem moralnego wychowania osoby, jedyną i właściwą szkołą w pełni chrześcijańskiego życia. Wiara nie prowadzi tylko do przemiany człowieka, ale w najgłębszej swej istocie tej przemiany dokonuje. Stąd też autentycznej wiary nie da się w żaden sposób odizolować od etosu człowieka, rozumianego jako całokształt jego moralnych czynów, postaw, zachowań, a także akceptowanej przez niego hierarchii wartości moralnych i wizji siebie samego jako człowieka. […] Wiara jest wydarzeniem weryfikującym całą rzeczywistość wierzącego. Bycie w Chrystusie i przez Chrystusa w Bogu jest zarazem sposobem bycia i postępowania, jest żywym wyznaniem tej rzeczywistości całym swoim życiem”. [ pełny tekst >>> ]

Dlatego „jestem katolikiem” może powiedzieć tylko osoba, która rozumie, iż wiara posiada wymiar moralny i „… jest źródłem zgodnego z nią życiowego zaangażowania i zarazem takiego zaangażowania się domaga. Obejmuje i wydoskonala przyjęcie i zachowywanie Bożych przykazań. […] Poprzez życie moralne wiara staje się „wyznaniem”, nie tylko wobec Boga, ale także przed ludźmi…”. [ Encyklika Veritatis splendor ]

 

Wiara, którą przyjmujemy od Boga jako dar nadprzyrodzony, jawi się jako światło na drodze, wskazujące kierunek naszej wędrówki w czasie.
[ Encyklika Lumen Fidei ] 

Close Menu